niedziela, 28 czerwca 2015

Ostatni rozdział. Recenzja "Niezłomnych" - C. J. Daugherty

Nathaniel zdobywa przewagę. Uczniowie Akademii Cimmeria podupadają na duchu. Udręczona Allie martwi się nie tylko o szkołę, ale także o los Cartera. Wie jednak, że musi odnaleźć w sobie siły do walki, dlatego namawia Isabelle do wznowienia treningów w Nocnej Szkole. Uważa, że tylko wtedy uczniowie nie utracą wiary w zwycięstwo. 
Czy Nathaniela można pokonać? Jak wiele będą gotowi poświęcić bohaterowie? Jakie tajemnice jeszcze skrywają?

Dane szczegółowe:
  • Tłumaczenie: Borowski Mateusz
  • Seria: Wybrani
  • Data wydania: 17 czerwca 2015 
  • Liczba stron: 400
  • Cena okładkowa: 39,90 zł
  • Wydawnictwo: Otwarte
  • Indeks: 16956728





*Mogą przewinąć się spojlery dotyczące poprzednich części. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! :)*

 Zacznijmy od tego, że wbicie się w powieść (po praktycznie 7 miesiącach od przeczytania poprzedniej części) było niezwykle trudne. Akcja rozkręca się gdzieś dopiero po połowie, więc trochę zmuszałam się do czytania. 

Allie, czyli nasza główna bohaterka pragnie walczyć i pomóc ile tylko może, by uwolnić Cartera. Jest jej oczkiem w głowie.
Ryzykuje życie, walczy i jest nieustraszona! I tym razem się na niej nie zawiodłam. 
W kwestii spraw miłosnych (mamy tu typowy "trójkąt") jest już pewna kogo kocha, mimo, iż wie, że ten związek potwornie zrani osobę trzecią, decyduje się na niego. 
Mimo, że go odrzuciła, marzy by zostali dalej bliskimi przyjaciółmi, co nie jest takie proste jak może się wydawać. 







Książka wydana porządnie, mimo, że potwornie nie podoba mi się okładka. Nie pasuje.
Po za tym jest fakt, który bardzoo mnie dziwił, a mianowicie: NIE MAM KACA KSIĄŻKOWEGO! W dodatku po zakończeniu jednej z moich ulubionych serii ever! No halo!
Nawet nic nie czuję. Nie jestem załamana. Skończyło się...okay i tyle. Nie wiem co się ze mną dzieje.

                       Ocena książki: 7/10

Była to chyba najgorsza część sagi. Może mam takie wrażenie przez duży czasowy odstęp? 

Jeśli już przeczytaliście tę część lub dopiero zaczynacie swoją przygodę z Wybranymi koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach ;)


 



poniedziałek, 8 czerwca 2015

Jutro. Nie ma już żadnych zasad - John Marsden | Recenzja

Czy wyobrażaliście sobie kiedyś wojnę teraz, w naszych obecnych czasach? Walkę o przetrwanie, ojczyznę i bliskich?
Życie w trudnych warunkach i ciągłe planowanie taktyki wyzwolenia kraju? 
Mimo, iż nie potrafię sobie tego wyobrazić, a same myśli są przerażające to czasem warto się nad takimi rzeczami zastanowić. 


Ellie wraz z grupką przyjaciół postanawia wybrać się na wyprawę do Piekła - trudno dostępnego miejsca w górach. Gdy po pięciu dniach świetnej zabawy wracają do domu okazuje się, że wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli, a dokładniej - nigdzie nikogo nie ma. 
Nie ma już żadnych zasad.


  
"Nie, piekło nie ma nic wspólnego z miejscem - piekło wiąże się z ludźmi. Może to ludzie są piekłem."



 Na początku nie byłam przekonana do tej książki. Zawsze kiedy byłam w księgarni chwilę się przy niej zatrzymałam, ale wreszcie odchodziłam obojętnie. Wielki błąd.
Jeśli czytaliście moją poprzednią recenzję [ Girl Online ] to wiecie, że potrzebowałam mocnej głównej bohaterki. Trochę akcji, napięcia. Tu to dostałam. 

Akcja rozgrywa się w Australii i jak można się domyślić z mojego wstępu głównym wątkiem tej książki jest wojna. 
Ale nie wojna widziana z punktu widzenia żołnierzy dobrze do niej wyszkolonych i przygotowanych, lecz zwykłych nastolatków. Połowa z nich mieszka w mieście, a druga połowa na wsi i pomaga rodzicom zajmować się farmą. 
Australia została napadnięta w dzień ważnego państwowego święta, kiedy wszyscy mieszkańcy bawili się na festynie - no, oczywiście po za naszą grupką bohaterów i pojedynczymi osobami, które wolały zostać w domu, a przy okazji nie zostały złapane przez wojskowy patrol nieprzyjaciół.

Każdy z naszej paczki przyjaciół ma swój własny odmienny charakter, a im głębiej w książkę, tym można zauważyć, iż każdy z nich przechodzi wewnętrzną przemianę. Z niewiniątek, które raptem kilka lat temu bawiły się jeszcze lalkami - do twardych ludzi, zdolnych nawet mordować w obronie kraju i najbliższych. 

Jak dla mnie największą przemianę odbył Homer. 
Zanim zaczęła się wojna Homer był zwykłym smarkaczem, który cieszył się tak nieprzychylną reputacją, że w szkole nauczyciele nawet nie pozwalali mu rozdawać podręczników. Ciągle robił wszystkim psikusy i cieszył się wolnością.
Z nagłym obrotem sytuacji spoważniał i zmężniał. Wiedział kiedy można pożartować (uwielbiam jego poczucie humoru), a kiedy zachować zimną krew i kamienną twarz. Można śmiało powiedzieć, że z całej grupy najlepiej opanował strategie i planowanie akcji.  

W książce nie brak długich opisów przyrody, przemyśleń Ellie i uczuć. 
Bohaterowie zostali dobrze obmyśleni i jakby "wymieszani narodowościami". Dla przykładu Homer jest Grekiem, a Lee ma koreańskie korzenie, jeśli dobrze pamiętam. Każdy jest inny. 

Moja ocena: 9/10
 


Przeczytałam dopiero tom I, a mam ogromną ochotę na jeszcze *.*
Nie wiem jednak, kiedy uda mi się przeczytać kontynuację, bo w bibliotece jest tylko pierwsza część (jak widać na obrazku jest 7 + 3 tomy "Kronik Ellie"), a z kaską słabo ostanio.
Ale jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat dalszych losów grupki przyjaciół, to postaram się w wakacje je dorwać ^^
Warto wiedzieć, że na podstawie powieści powstał film pt. Jutro, kiedy zaczęła się wojna ;)
Miłego dnia kochani! xx

czwartek, 4 czerwca 2015

100 książek, które chcę przeczytać

Postanowiłam jakoś uporządkować moje wszystkie listy książek do przeczytania i tak oto mamy nowy post :)
Z góry uprzedzam, że kolejność tej listy jest przypadkowa :p


  1.  Mechaniczny Anioł
  2. Mechaniczny Książę
  3. Mechaniczna Księżniczka
  4. Fangirl
  5. Niezłomni
  6. Szukając Alaski
  7. Papierowe Miasta
  8. 19 razy Katherine
  9. Will Grayson, Will Grayson 
  10. Szklany Tron
  11. Korona w mroku
  12. Zabójczyni
  13. Księga cmentarna
  14. Koralnia
  15. Nigdziebądź
  16. Cyrk Nocy
  17. Cud chłopak
  18. Klątwa tygrysa 
  19. Black Ice
  20. Czerwona Królowa
  21. Mroczne Umysły
  22. Nigdy nie gasną
  23. Po zmroku
  24. Krąg
  25. Ogień 
  26. Klucz
  27. Akademia Wampirów
  28. Cudownie tu i teraz
  29. Utrata
  30. Toxic
  31. Akademia Dobra i Zła
  32. Ps. Kocham Cię
  33. Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej pioruna
  34. Morze potworów
  35. Klątwa tytana
  36. Bitwa w labiryncie
  37. Ostatni olimpijczyk
  38. Charlie
  39. Szepty o wschodzie księżyca
  40. Zagubiony heros
  41. Syn Neptuna
  42. Znak Ateny
  43. Dom Hadesa
  44. Krew Olimpu
  45. Piąta fala
  46. Piata fala: Bezkresne morze 
  47. Jutro. Nie ma już żadnych zasad
  48. Jutro 2. W pułapce nocy
  49. Jutro 3. W objęciach chłodu
  50. Jutro 4. Przyjaciele mroku
  51. Jutro 5. Gorączka
  52. Jutro 6. Cienie
  53. Jutro 7. Po drugiej stronie świtu 
  54. Kroniki Ellie
  55. Kroniki Ellie 2. Nieuleczalna
  56. Kroniki Ellie 3. Przyciągając burze
  57. Więzień labiryntu
  58. Próby ognia
  59. Lek na śmierć 
  60. Powód by oddychać
  61. Oddychając z trudem
  62. Biorąc oddech
  63. Ocean na końcu drogi
  64. Dotyk Julii
  65. Sekret Julii
  66. Dar Julii
  67. Poradnik pozytywnego myślenia
  68. Prawie jak gwiazda rocka
  69. Wybacz mi, Leonardzie
  70. Czas żniw
  71. Zakon mimów
  72. Zac & Mia
  73. Pretty Little Liars
  74. Obsydian
  75. Onyks
  76. Opal
  77. Dziewczyna z pomarańczami
  78. Numery. Czas uciekać
  79. Numery. Chaos
  80. Numery. Przyszłość
  81. Wszechświat kontra Alex Woods
  82. Niebezpieczne Istoty
  83. Lawendowy pokój
  84. Księżyc nad Bretanią  
  85. Saga Ognia i Wody: Wielki Błękit
  86. Przez bezmiar nocy
  87. Wielki Błękit
  88. Monument 14: Odcięci od świata
  89. Monument 14: Niebo w ogniu
  90. Monument 14: Wściekły wiatr
  91. Życie na wieczność
  92. Czerwone jak krew
  93. Białe jak śnieg
  94. Czarne jak heban
  95. Faza pierwsza: Niepokój (GONE)
  96. 7 razy dziś
  97. Dom tajemnic
  98. Beta
  99. Wilkołak. Dlaczego ja?
  100. FEED. Przegląd końca świata
Tak to wygląda w skrócie :D Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać wszystkie te książki jeszcze w tym roku.
Jeśli czytaliście którąś z powyżej wymienionych powieści koniecznie podzielcie się swoją opinią w komentarz ^^
Miłego dnia kochani! xx
 

wtorek, 2 czerwca 2015

"Girl Online" Zoe Sugg | Recenzja

Hello!
Nadeszła pora na kolejną recenzję :) Tym razem coś od znanej modowej blogerki i jutuberki Zoelli.
Penny, czyli nasza główna bohaterka powieści ciągle wpada w tarapaty i robi z siebie pośmiewisko. 
Pod nickiem Girl Online dzieli się na swoim blogu najskrytszymi myślami o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie. 
Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam poznaje Noah - przystojnego gitarzystę. Zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu.
Ale Noah też ma sekret. 
Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny. 

Może zaczniemy od tego, co w tej powieści mi się nie podobało.
Przede wszystkim: miłość Penny i Noah, a raczej "tempo ich zakochiwania". Miałam wrażenie, że gdy główna bohaterka pierwszy raz zobaczyła Noah od razu się w nim zakochała! 
Och, on wygląda jak gwiazda rocka! Takich chłopaków widuje się tylko w filmach! Jakie on ma urocze dołeczki w policzkach, gdy się uśmiecha!
No..coś w tym stylu. 
Drugim wątkiem są relacje Penny z rodzicami i bratem. 
Żadnych kłótni, sama "miłość", troskliwość, współczucie. No, fajne, ale trochę przesłodzone. Nie wiem, jak w Anglii wyglądają relacje dziecka z rodzicami, ale na pewno nie tak, jak przedstawiła je autorka. 
Czy tylko ja, teraz, w co drugiej czytanej książce napotykam się na główną bohaterkę, która jest po jakimś tragicznym przeżyciu i wciąż prześladują ją ataki paniki?
Muszę chyba na jakiś czas zmienić gatunek książek i poszukać jakiejś mocniejszej bohaterki :P

Jakoś w połowie książki - akurat w święta - pojawia nam się klimacik - miły, świąteczny. 
Po za tym dzięki książce poznajemy kilka metod na walczenie z własnym lękiem. Uczymy "stawać czoło" swojemu strachowi. 

Podsumowując książką dobra na odmóżdżenie, odstresowanie się, a przy okazji ma przepiękną okładkę! Bynajmniej dla mnie *.*
Słyszałam, że Zoe planuje wydać chyba następne części Girl Online. Czy przeczytam? Tak. Chociażby z ciekawości, jak po zakończeniu się wszystko poukładało ;)

Jeśli przeczytaliście już tą opowieść, koniecznie napiszcie mi w komentarzach wrażenie i odczucia na temat tej lektury :)
ps. Przepraszam z góry, że recenzja taka "obkrojona", ale mam straszniee dużo roboty związanej ze szkoła...i trochę nie wyrabiam - chyba rozumiecie.
Miłego dnia kochani!




piątek, 22 maja 2015

Recenzja "Maybe Someday" autorstwa Colleen Hoover

Po lekturze "Hopeless" oraz "Losing Hope" nie mogłam nie przeczytać "Maybe Someday".
Jest to kolejna Hooverowska opowieść o...miłości. Ale nie do końca takiej zwykłej. 
Główni bohaterowie wiedzą, że coś do siebie czują, ale wiedzą również, że czuć tego nie powinni.
Sydney ma 22 lata, a swoje studia związała z muzyką. Codziennie wychodzi na balkon, by posłuchać gry pewnego utalentowanego chłopaka, który zamieszkuje mieszkanie w bloku dokładnie naprzeciwko niej.
Po tym jak dowiedziała się, że jej chłopak zdradza ją z jej najlepszą przyjaciółką przywaliła obojgu z pięści, spakowała się i wyszła z mieszkania prosto na zerwanie chmury. 

  "Współczuję facetom. Bicie kogoś jest do bani. 
Wiecie, co jeszcze jest do bani?
Deszcz. Zawsze pada w najmniej odpowiednim momencie, tak jak teraz, kiedy jestem bezdomna."

Jej jedyną alternatywą po tym jak zostawiła torbę i pieniądze w domu, do którego za żadne skarby nie ma zamiaru szybko wrócić, jest zamieszkanie u Ridgea - gitarzysty, którego największym problemem jest wymyślenie tekstu do tworzonych przez siebie pięknych melodii. Oczywiście Sydney z pisaniem piosenek nie ma żadnego problemu.

 Ridge. Ridge. Ridge.
Najlojalniejszy, niezwykle opiekuńczy i kochany facet, jakiego niejedna dziewczyna marzy spotkać na swojej życiowej drodze. Podziwiam go przede wszystkim za wytrwałość...i za talent!
Jest jednak jeden fakt, który dosłownie zatrzymał moje serce na kilka sekund. BUM!  Samo zdanie czytałam chyba z dobre pięć razy zanim w pełni dotarło do mnie jego znaczenie. Wow! Pani Hoover kolejny raz udało się mnie zaskoczyć i tym samym zmiażdżyć moje kruche serce. 
Zupełnie nowa sytuacja. 

W "Maybe Someday" naprzemiennie patrzymy to z punktu widzenia Syd -  to Ridgea, dzięki czemu możemy dowiedzieć się i w pełni zrozumieć co czują i myślą bohaterowie oraz dlaczego podejmują takie a nie inne decyzje.

Historia pochłania nas całych, nie jesteśmy w stanie się od niej oderwać...Chcemy brać udział w toczących się tam wydarzeniach. Przywiązujemy się też do większości postaci, kibicujemy Sydney i Ridge'owi, żeby ich "może kiedyś" przeistoczyło się we "właśnie teraz". Poczucie humoru, które przewijało się przez książkę idealnie ją uzupełniając było naprawdę trafione. Nie jakieś przesadzone, czy naciągane, ale szczere i dobrze przemyślane.
Cała historia ocieka emocjami, po prostu się z niej wylewają!
Wielkie brawa dla Colleen Hoover za stworzenie czegoś tak rzeczywistego. 

Ostatnią i jedną z ważniejszych zalet tej książki są piosenki. 
Ale nie same słowa przelane na papier i przetłumaczone, lecz możliwość ich posłuchania. Możliwość przeniesienia się do tego świata.  
Griffinie Petersonie, wiedz, że jesteś Boski.
Nic dodać nic ująć. 
Historia stworzona dla osób wrażliwych, emocjonalnych, lubiących czytać romanse i kochających muzykę.
Jeśli jesteście ciekawi, dlaczego Ridge jest taki wyjątkowy lub jak to jest czytać książkę jednocześnie słuchając muzyki, stworzonej jedynie do niej to bez wahania biegnijcie do księgarń czy bibliotek! ;) 


Ocena książki: 9 / 10

Dane szczegółowe
Autor: Colleen Hoover
Wydawca: Wydawnictwo otwarte
Data premiery: 13.05.2015r.
Ilość stron: 360

Tłumaczenie: Grzegorzewski Piotr
Indeks: 16727403
Kategoria: Romans 

Zapraszam również do brania udziału w #BOOKATHONIE, którego pierwszą przerabianą książką jest właśnie "Maybe Someday" :)   [KLIK]
















wtorek, 19 maja 2015

Pałac, korona i Eliminacje, czyli recenzja "Następczyni" Kiery Cass

20 lat temu Amerika Singer wygrała eliminacje, koronę i podbiła serce księcia Maxona. Razem z mężem obaliła dawny klasowy podział społeczeństwa Illei. Mimo to, w dalszym ciągu coraz agresywniej wybuchają zamieszki, a na klasę wciąż zwraca się uwagę.
Aby choć na chwilę odwrócić uwagę publiki od rosnącej nienawiści księżniczka Eadlyn po długich namowach rodziców postanowiła poświęcić się na 3 miesiące i zorganizować własne Eliminacje.
Główna bohaterka nie liczy na żadne głębokie uczucie, a tym bardziej znalezienie męża. Gdyby to od niej zależało, odwlekałaby małżeństwo tak długo, jak to możliwe. Traktuje Eliminacje, randki i występy publiczne jako zwykłą pracę, zadanie jakie ma do wypełnienia, by dobrze przygotować się do pełnienia roli przyszłej władczyni. Okazuje się jednak, że pośród 35 kandydatów do jej ręki pojawia się ktoś, kto ma szansę zdobyć serce księżniczki.  
"Jestem Eadlyn Schreave i nikt na świecie nie jest potężniejszy ode mnie."

 OCENA KSIĄŻKI
~Oprawa wizualna~ 
Jest jak najbardziej na plus. Wszystkie książki z serii "Rywalki" mają przepiękne, miłe w dotyku okładki :)

~Styl autorki~
Prosty i przyjemny język, który powinien zadowolić większą grupę czytelników. Bardzo podoba mi się umiejętność Pani Cass do zmieniania z pozoru "zwykłych" rzeczy czy czynności w niecodzienne i klimatyczne. 

~Bohaterowie~
Bez bicia przyznaję się, że przez większą część książki irytowało mnie zachowanie księżniczki Eadlyn. Jest bardzo pewna siebie i sztywno trzyma się zasad etykiety, bywa naprawdę wredna i nieczuła na potrzeby innych. Taki "pępek świata". 
Wie, że jako następczyni tronu nie może pokazywać swoich lęków, dlatego stara się być ze stali. Boi się kogokolwiek wpuścić do swojego świata... Uważam jednak, że było to celowe działanie autorki i świetnie poradziła sobie z stworzeniem nowej bohaterki.
Co do reszty bohaterów nic nie mam. No, może poza kilkoma kandydatami Eliminacji. Ci, którzy już przeczytali książkę chyba rozumieją.
Wśród naszych kandydatów mam też oczywiście swoich faworytów! Są nimi Kile, Henri i Erik (który teoretycznie nie bierze udziału w rywalizacji).
 Bardo mocno przywiązałam się do wykreowanych bohaterów i po nocach zastanawiam się jak potoczą się dalsze losy Eliminacji i kogo ostatecznie wybierze Eadlyn.

~Fabuła~
Historia niby przewidywalna, ale jak to bywa u Pani Cass było wiele momentów, których się w ogóle nie spodziewałam i przy których miałam lekki zawał serca. 

Daję książce 9 /10. 

*Dane szczegółowe*
Tytuł: Rywalki. Tom 4. Następczyni
Seria: Rywalki
Autor: Kiera Cass
Wydawca: Jaguar
Gatunek: Young Adult, dystopia
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cena okładkowa: 37,90 zł
Liczba stron: 360
Indeks: 16862593
 


 ~~~~~~~~~~~
Uf! Pierwsza recenzja za mną! Napiszcie czy może być.. i jeśli przeczytaliście już tą część napiszcie koniecznie w komentarzach kto jest Waszym faworytem w Eliminacjach! ;)


poniedziałek, 18 maja 2015

Zaczynamy!

Witam wszystkich serdecznie! To już moja druga przygoda z blogiem i mam nadzieję, że będzie o niebo lepsza od pierwszej :) Bez zbędnego zanudzania powiem tylko, że to przede wszystkim blog o tematyce książkowej, także jeśli kochasz czytać to dobrze trafiłeś!
Będę zamieszczała tu recenzje książek, podsumowanie każdego miesiąca, cytaty i różne książkowe przemyślenia. Później z pewnością dojdzie kilka nowych rzeczy, wiele się pozmienia, ale to dopiero wersja startowa, więc bez obaw ;)
Do zobaczenia już niedługo!